Zachowek

Kancelaria reprezentowała przed sądem klientki w sprawie o zachowek. Ojciec klientek zmarł w 2005 r., ale przed śmiercią cały swój majątek w postaci własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu darował swojej wnuczce. Do kręgu ustawowych spadkobierców po zmarłym należały trzy jego córki (obdarowana była córką jednej z nich). Mimo sądowego stwierdzenia nabycia spadku przez córki ich prawo do zachowku nie zostało zaspokojone. W związku z tym dwie spadkobierczynie (oprócz matki obdarowanej) zdecydowały się do dochodzenia należnego im zachowku od obdarowanej. Wartość własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu oszacowano na poziomie 200.000 zł, zatem każdej ze spadkobierczyń należał się zachowek w wysokości 33.000 zł. W związku z tym iż obdarowana nie chciała dobrowolnie zapłacić klientkom należnego im zachowku, zdecydowały się one na skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego.
W toku postępowania pozwana (obdarowana) twierdziła, że skoro nie doszło do dziedziczenia testamentowego, to klientki kancelarii nie są uprawnione do zachowku, a dodatkowo na podstawie umowy darowizny, darowizna została dokonana ze zwolnieniem z obowiązku zaliczenia na schedę spadkową. Pozwana nie zgadzała się również z oszacowaniem wartości mieszkania, jej zdaniem było warte ok. 160.000-180.000 zł. Dodatkowo pozwana podniosła, że w skład majątku po zmarłym wchodziła także biżuteria oraz wyposażenie mieszkania, a jedna z klientek kancelarii oraz matka pozwanej otrzymały również darowiznę od spadkodawcy, każda w wysokości 11.000 zł. W związku z powyższym pozwana stanęła na stanowisku, że w pierwszej kolejności należało dokonać działu spadku, by ustalić kwotę należną każdej ze spadkobierczyń.
W przedmiotowej sprawie sąd uznając roszczenie klientek za usprawiedliwione, wydał wyrok wstępny. Sąd nie podzielił wyżej przedstawionego stanowiska pozwanej. Sąd wyraźnie podkreślił, że uprawnionymi do zachowku są osoby, które powołane byłyby do spadku na mocy ustawy. Zachowek przysługuje uprawnionym nawet wbrew woli spadkodawcy.
W toku dalszego postępowania, w celu określenia wartości własnościowego spółdzielczego prawa do lokalu sąd zlecił wykonanie opinii przez biegłego. Jednak zdaniem kancelarii, rzeczoznawca przedstawił w niej wartość rynkową spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu w znacznie zaniżonej kwocie, dobierając do jej przygotowania niewłaściwe ze względu na rozmiary i położenie lokale. W związku z tym kancelaria zdecydowała się na skorzystanie z usług kancelarii rzeczoznawców majątkowych, którzy przygotowali opracowanie dot. transakcji sprzedaży podobnych lokali a także wniesiono o przesłuchanie biegłego na rozprawie, aby ustosunkował się do przygotowanego opracowania. Potwierdzono również darowizny od spadkodawcy na rzecz dwóch jego córek. Na użytek postępowania została również wykonana ekspertyza biżuterii, w której stwierdzono, że może być ona potraktowana jedynie jako złom złoty o stosunkowo niewielkiej wartości.
Uwzględniając powyżej wskazane elementy majątku spadkodawcy, wartość wyposażenia mieszkania a także nakłady poczynione przez pozwaną na to mieszkanie, strony postępowania zdecydowały się zawrzeć ugodę, w wyniku której pozwana zobowiązała się do wypłaty zachowku na rzecz klientek kancelarii w wysokości 33.500 zł dla każdej z nich.

powrót do opisu spraw